Wykańczanie domu czy wykańczanie inwestora?

Kiedy budujemy dom, możemy w trakcie trwania prac wyróżnić kilka etapów. Pierwszym etapem jest postawienie murów, przykrycie domu dachem, wstawienie okien. Prace te, jeśli wykonuje je firma developerską, nie potrzebują od nas zbyt dużego zaangażowania. Jednak kolejny etap, który ma zadanie wykończenie wnętrza, zabierze nam go więcej. Jest to dla nas inwestorów, budujących domy, najcięższe zadanie. Na pierwszy ogień idzie planowanie włączników i gniazdek elektrycznych w całym domu. Jest to bardzo trudne zadanie, gdyż właśnie w tej chwili musimy przemyśleć sprawę umeblowania. Dla inwestora, który stawia pierwszy dom w swoim życiu będzie, będzie to na pewno duża niespodzianka. Wnętrze domu nie wygląda zachęcająco do snucia marzeń. Surowe ściany, nie obrobione okna, drewniane belki stropowe, przez które widać poddasze i my planujący, w którym miejscu ma stać telewizor, kanapa, lampka, która sypialnia będzie nasza, a którą przeznaczymy dla dzieci. W naszej sypialni raczej nie będzie problemów z położeniem przewodów elektrycznych, ale pokój dziecinny może być nie lada wyzwaniem dla rodziców. Tym bardziej, że inne sprzęty dzieci potrzebują, gdy są małe, a jeszcze inne, gdy już nam dorastają. Nie wspomnę już o kuchni, łazience i ogrodzie. Tutaj swoje zdanie będą miły inwestorski. Katalogi z aranżacjami wnętrz będą się aż przegrzewały od przerzucanych stron, ale tylko w ten sposób unikniemy niedogodności związanych z brakiem gniazdka lub włącznika. Warto przewidzieć różne sytuacje, aby później się nie okazało, że telewizor w salonie pasujemy nam na tej ścianie, ale niestety problemem stanie się brak gniazdka. Można rozwiązać tę sytuację za pomocą przedłużacza, jednak nie będzie to wyglądało estetycznie w nowym domu. Podobna sytuacja ma miejsce z podłączeniem instalacji wodnej i kanalizacyjnej. Zlew, zmywarka, wanna, prysznic, lodówka, piekarnik są to urządzenia, dla których trzeba zaplanować miejsca, aby można było podłączyć wszystkie media. Jest to trudne zadanie dla inwestorów, bo na pewno nie uda im się wszystkiego przewidzieć. Na pocieszenie dodam, że przy kolejnej budowie naszego domu nie popełnimy już tylu pomyłek.

 

This entry was posted in dom. Bookmark the permalink.

Comments are closed.